localizar aparelho Programa de rastreamento de celular lg Localizar celular Como localizar un celular android lg Como localizar un celular por gps para pc Rastrear celular nextel gratis Rastreador celular Localizar Localizar celular con gps desde pc gratis Localizar pessoas pelo gps do celular Localizar celular sin gps Localize seu Rastrear celular pelo numero claro Localizar celular pelo cm security please click for source Localizar Descobrir telefone celular pelo nome Rastreador de celulares gsm go here Localizador gps en el celular check this out Localização celular da gliconeogênese visit web page Como localizar Como rastrear Un localizador de celulares click here Como rastrear um celular que nao tem internet App para localizar celular com assobio Localizador de numeros celulares movistar Rastrear celular roubado Localizador de celular en chile Rastrear celular continue reading Como rastrear un celular por internet con el numero telcel Localizar meu celular via satÊlite Rastrear Rastreador de Como localizar un celular bloqueado Como localizar un celular con gps Como more info Celular roubado cancelar linha Como rastrear Localizar celular perdido pelo numero gratis Como localizar Rastrear Como Como Como Rastreador de celular android e iphone please click for source Localizar mi celular robado android Localizar celular java Como rastrear um numero de celular pelo meu celular click to see more Localizar un celular por numero gratis Como rastrear Gps rastreador de celulares Tem como rastrear um celular galaxy y Como rastrear meu celular roubado samsung App rastrear celular pelo numero Rastrear check this out click to see more Rastreador Como rastrear un celular con gps de otra persona read article Rastrear uma link Descargar gratis rastreador de celulares para pc Rastreador de gps para celulares please click for source go here Rastreador de celulares roubados click at this page saber localização el mejor rastreador de celulares por gps just click for source como rastrear um celular samsung galaxy note 7 roubado rastrear numero celular gps click source como descobrir como rastrear click at this page localizar celular samsung pelo email como localizar tem como rastrear o celular lg prime localizar meu celular samsung s4 tem como rastrear um celular android pelo numero rastreador de celulares online read article rastrear localizar celular moto e rastrear celular pelo kaspersky
Informacja o ciasteczkach
Główne Menu
Strona startowa
Aktualności
Ogłoszenia
Intencje mszalne
Rozważania
Historia kościoła
Kościół
Kaplice i krzyże
Cmentarz
Życie parafii
Kancelaria
Duszpasterze
Kontakt
Galeria zdjęć
Administrator
Kult M.B.Gołyskiej
Historia
Czuwania
Grupy Formacyjne
Akcja katolicka
APOSTOLAT MARYJNY
Dzieci Maryi
Ministranci
"Oaza"
Odnowa w Duchu Św.
Paraf.Rada Duszp.
Róże Różańcowe
Zacheusz - Chybie
Zesp. Charytatywny
Na dzisiaj
Strona startowa arrow Aktualności arrow Relacja z pielgrzymki do Lourdes i Fatimy
Relacja z pielgrzymki do Lourdes i Fatimy
25.10.2014.

 

Pielgrzymka do Lourdes i Fatimy.

 

W środę 17 września 2014 roku o godz. 5.00 wyjechała z Chybia parafialna pielgrzymka do Lourdes i Fatimy. Przejechaliśmy 1100 km. by przez Czechy i Niemcy dojechać wieczorem do Belfort we Francji, gdzie mieliśmy nocleg w hotelu.. Na drugi dzień po śniadaniu pojechaliśmy do La Salette w Alpach Francuskich. Znajduje się tam pięknie położone w wysokich górach sanktuarium. To tutaj 19 września 1846 roku piętnastoletnia Malania Calvat-Mathieu i jedenastoletni Maksym Giraud pasąc krowy na zboczu góry Gargas niedaleko potoku Sezja zobaczyli kulę światła z której wyłoniła się postać kobiety siedzącej z  łokciami opartymi na kolanach i twarzą ukrytą w dłoniach. Dzieci nazwały ją Piękną Panią od blasku światła z wielkiego krzyża zawieszonego na jej piersiach. Matka Boska miała też jaśniejący diadem na głowie, a ubrana była w wieśniaczy strój, ramiona obłożone wielkim złotym łańcuchem, obok niego wieniec z kolorowych róż, przy krzyżu młót i obcęgi, a z oczy wypływały łzy jak perły znikające nim dotknęły ziemi.  Na wezwanie Maryi dzieci opuścił strach i podeszły bardzo blisko. Słowa Matki Bożej nawołującej do nawrócenia przyjęły pokornie. Maryja była smutna, bo ludzie w tych okolicach nie chodzili w niedzielę na Mszę św. tylko pracowali, dalej obrażali Boga i się nie modlili. Nigdy nie pościli i popełniali ciężkie grzechy językiem przez klątwy, plotki, obmowy  i oszczerstwa. Wzywając do nawrócenia Matka Boża nakazała dzieciom ogłosić to co powiedziała. Pierwszą osobą, której Maksym wszystko opowiedział był gospodarz Piotr Selme, który nie dowierzając chłopcu udał się do rodziny Pra, gdzie pracowała Melania. Orędzie pod dyktando Melanii spisałom trzech gospodarzy. Wiadomość o wydarzeniu szybko się rozeszła i coraz więcej ludzi przybywało na górę zjawienia. 19 września 1851 roku biskup diecezji Grenoble Fhillibert de Bruillard wydał oficjalne orzeczenie potwierdzające objawienia. Z La Salette tranzytem przez Francję udaliśmy się do Lourdes. W roku 1858 Matka Boża ukazała się czternastoletniej Bernadecie Sourbirous. Wraz z siostrą i przyjaciółką zbierała drewno na opał nad rzeką, w okolicach groty, poniżej skały Messabelle. Zdejmując buty by przejść przez wodę usłyszała hałas i odwróciła głowę. „Ujrzałam Panią ubraną na biało. Miała białą suknię, biały welon, w pasie błękitną szarfę i różę na każdym bucie – żółtą, jak łańcuszek jej różańca”. Maryja zjawiła się kilka razy prosząc o modlitwy  do Boga o nawrócenie grzeszników, wezwała do pokuty, nakazała kapłanom przyjść w procesji i zbudować kaplicę, oraz nazwała siebie „Jestem Niepokalanym Poczęciem”. Przy ostatnim objawieniu, które trwało godzinę, a obecnych było kilkaset osób, Maryja była milcząca, ale bardziej piękna i promienna niż wcześniej. Objawienia zostały zatwierdzone 18 stycznia 1862 roku przez biskupa diecezji Tarbes, J. E. Laurencea jako autentyczne i nie budzące wątpliwości. Ponieważ mieszkaliśmy blisko sanktuarium mogliśmy już wieczorem pójść na różaniec i uczestniczyć w procesji z figurą Matki Bożej. Zdumiewa ogromna ilość pielgrzymów i bardzo wielu chorych, którzy przyjechali zanurzyć się w wodzie z Lourdes. Na drugi dzień zanurzyliśmy się całkowicie w atmosferze Lourdes. Była Msza św. w bocznej kaplicy, piękna Droga Krzyżowa, nawiedzenie Bazyliki Różańcowej, Niepokalanego Poczęcia i św. Piusa X. Wielu poszło do łaźni zanurzyć się w wodzie z Lourdes, wielu zabrało wodę w pojemnikach do domu. Wieczorem znowu różaniec i udział w procesji. W następnym dniu wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno ucz4stniczymy w polskiej Mszy św. w grocie Masabielle. Towarzyszyło temu wielkie umocnienie w wierze. Po śniadaniu wyjazd w kierunku Hiszpanii. Po drodze zatrzymujemy się w stolicy Kraju Basków Bilbao. Baskowie nie są Hiszpanami etnicznymi, są osobnym narodem z swoim językiem, są niscy i krępi, mają ciemniejszą skórę. W Lourdes widzieliśmy ich w narodowej pielgrzymce z biskupami i kapłanami. W Bilbao zobaczyliśmy nowoczesne piękne miasto z nowoczesnym muzeum Guggenheima. Dalej jedziemy do Santiago de Compostela, gdzie czeka nas nocleg. Następnego dnia dochodzimy do Camino, czyli drogi św. Jakuba Apostoła – Santiago de Compostela. Widać pielgrzymów indywidualnych i w grupach, którzy pieszo przeszli 100 kilometrowy szlak – drogę św. Jakuba. Teraz się cieszą, że doszli, tańczą przed kościołem, śpiewają, a właściwie strasznie wrzeszczą wyrażając radość z przebycia drogi. Odprawiam Mszę św. potem spacer po mieście, nawiedzenie katedry z romańskim Portico de la Gloria. Po południu jedziemy w stronę Portugalii. Do Fatimy przyjeżdżamy przed wieczorem, tak że jest jeszcze czas by zdążyć na różaniec.
13 maja 1917 roku w dolinie Cova da Iria na terenie gminy Fatima małe stado owiec pasło troje dzieci: 10 letnia Łucja i kuzynostwo 9 letni Franciszek i 7 letnia Hiacynta. Około południa po odmówieniu dziesiątki różańca dzieci bawiły się układając z kamieni mały domek. Nagle ujrzały otaczające je światło. Nad niskim dębem zobaczyły Panią „jaśniejszą niż słońce” z której rąk zwisał biały różaniec. Maryja powiedziała dzieciom, że należy się wiele modlić i prosiła je, aby przychodziły w to miejsce trzynastego dnia przez kolejne pięć miesięcy. Dzieci tę prośbę wykonały, tylko w sierpniu Pani objawiła się 19, ponieważ 13 dzieci zostały zatrzymane i przewiezione do aresztu w Ourem. W czasie ostatniego objawienia 13 października Pani powiedziała dzieciom, że jest Matką Bożą Różańcową i prosiła o zbudowanie kaplicy na miejscu objawień. Wtedy wszyscy obecni, a było to około 70 000 ludzi doświadczyło cudu „słońca”, który był potwierdzeniem objawień. Łucja jako siostra w Zgromadzeniu św. Doroty miała ponowne objawienia 10.12.1925 i 15.02.1926 w klasztorze Pantevedra, oraz w nocy z 13 na 14.06.1929 w klasztorze w Tuy, podczas których Maryja prosiła o Nabożeństwo Pięciu Pierwszych Sobót, odmawianie różańca, rozmyślanie tajemnic różańcowych, spowiedź i Komunię świętą jako zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciw Niepokalanemu Sercu Maryi, a także poświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu. Po pewnym czasie siostra Łucja ujawniła fakt objawień Anioła między kwietniem i październikiem 1916 roku. 25.03.1984 na Placu św. Piotra przed figurą z kaplicy objawień wraz ze wszystkimi biskupami świata Jan Paweł II poświęcił raz jeszcze świat Najświętszemu Sercu Maryi.
Szczególnych przeżyć dostarczyła nam Msza św. w Kaplicy Objawień, Droga Krzyżowa i wyjazd do wioski Aljustrel, gdzie byliśmy w domach fatimskich pastuszków. Następnego dnia po Mszy św. w Kaplicy Objawień jedziemy do Cabo do Roca, najbardziej na zachód wysunięty przylądek Europy. Potem jedziemy do Lizbony. Stolica Portugalii zachwyca Pomnikiem Zdobywców, Wieżą Belem, Klasztorem Hieronimitów, Katedrą Se i kościołem św. Antoniego. Miasto jest dosyć brudne, a przy wyjeździe z prawej strony autostrady zobaczyłem dzielnicę slumsów. Coś takiego widziałem pierwszy raz w życiu. Dotąd myślałem, że tok jest tylko w Ameryce Południowej. Następnego dnia już jesteśmy w Andaluzji, która do dziś żyje corridą i flamenco. Tego dnia dojechaliśmy do hotelu w okolicach Malagi. W następnym dniu odwiedzamy przepiękne miasteczko Ronda rozłożone na skalistych zboczach Sierra de Grazlema. Jedziemy też do Tarify w Gibraltarze, gdzie Morze Śródziemne spotyka się z Oceanem Atlantyckim. Na granicy Gibraltaru, który należy do Wielkiej Brytanii kolejka do granicy. Do naszego autokaru wchodzi gumiśka ubrana w mundur brytyjskiej policjantki i ogląda nasze paszporty. Dla nas nowoczesnych Polaków trąci ta sytuacja jakimś zacofaniem. Potem jest już wspaniale. Małymi busami wyjechaliśmy na szczyt góry opuszczonej parę lat temu przez brytyjskie wojsko. Na murku otaczającym parking siedzą małpy bezogonowe. Przepowiednia mówi, że gdy padnie ostatnia małpa, to Anglicy stracą Gibraltar. Dlatego przesądny angielski rząd co jakiś czas kupuje te małpy od króla Maroka, aby uzupełnić braki. Na szczycie oglądamy piękny pomnik generała Sikorskiego ufundowany przez rząd Rzeczpospolitej. Niedaleko jest meczet i zabytkowa armata, ale najważniejsze to widok na Afrykę. Zwiedzamy również grotę św. Michała, gdzie w czasie wojny Brytyjczycy mieli szpital wojskowy.
W następnym dniu jedziemy na wybrzeże Costa Brawa. Po drodze zatrzymujemy się w Walencji, by zobaczyć Miasto Sztuki i Nauki /Ciudad de las Artes y las Ciencias/ dzieło słynnego architekta Santiago Calatrawy. To cztery nowoczesne budynki otoczone zielenią i basenami z wodą. Czuję ateistyczną pustkę tych miejsc bez krzyża i jakichkolwiek odniesień religijnych. Po drugiej stronie drogi widzę ogromne bloki mieszkalne, prawdziwe cmentarzysko ludzkich dusz. Gdzie jest kościół ? Nie ma ! Następnego dnia zwiedzamy Barcelonę stolicę Katalonii. Oprowadzająca nas Hiszpanka manifestuje swoją przynależność do tego regionu, który dopiero co ogłosił referendum w sprawie oderwania się od Hiszpanii. Premier Hiszpanii odpowiedział, że referendum będzie nielegalne i jak trzeba będzie to wyśle wojsko przeciw Katalończykom. Zawrzało ! Wszędzie widzimy w oknach narodowe flagi Katalonii, ludzie tego najbogatszego regionu Hiszpanii nie chcą już płacić na biedne hiszpańskie południe. W Barcelonie idziemy najpierw do świątyni Segrada Familia projektu Antonio Gaudiego. Ta budowana od pond stu lat świątynia ma być gotowa za 12 lat. Wyburzona będzie część budynków w mieście, aby do kościoła prowadziła szeroka promenada. Jedziemy do Parku Guell, Barri Gotic i wreszcie katedry św. Eulalii. Przed katedrą orkiestra gra okropną kocią muzykę, a miejscowi trzymając się za ręce robią kółka i tańczą. No i wreszcie to na co czekałem. Jedziemy do klubu FC Barcelona. Przy naszych nowych stadionach to ten klub ma pod górkę. Za dwa lata rozpoczną budowę nowego stadionu i zaplecza, aby mieć tak jak mają Polacy. Imponuje natomiast ilość dyscyplin, bo FC Barcelona to też siatkówka, koszykówka, piłka ręczna i inne. Wspaniała praca z dziećmi i młodzieżą. W klubie mają ponad 130 drużyn sportowych. Kupuję klubową koszulkę podobnie jak wielu z naszych. Jak na wiosnę w Chybiu zobaczycie mężczyzn w reprezentacyjnych piłkarskich koszulkach Barcelony, to wiedzcie, że to nie oni przyjechali zagrać z Cukrownikiem, ale to nasi parafianie. Wracamy do hotelu, aby następnego dnia udać się do Sanktuarium Czarnej Madonny na Montserrat. Do klasztoru benedyktynów na wysokości około tysiąca metrów jedziemy w ulewnym deszczu. Szkoda, bo nie widzimy pięknych widoków w tych urwistych górach. Odprawiam Mszę św. w kaplicy, potem jeszcze trzeba dotknąć figurki Matki Bożej i już jedziemy z powrotem. Pobyt na Costa Brawa miał też w programie cały dzień wolny bez zwiedzania. Można było odpocząć, zrobić zakupy w chińskich sklepach. Opuszczamy gościnną Hiszpanię i jedziemy Lazurowym Wybrzeżem przez Francję do Włoch.

W Cannes przed Centrum Filmowym wyłożony na schodach czerwony dywan po którym w czasie festiwalu filmowego wchodzą na galę najwięksi światowi aktorzy, reżyserzy i filmowcy. Nasze Panie też chciały na czerwony dywan, ale kierowcy nie zatrzymali autobusu. W San Remo oglądamy uroczy pałacyk w którym kiedyś odbywały się festiwale włoskiej piosenki, oraz brzydki hotel w którym odbywają się obecnie. Z punktu widokowego przy autostradzie oglądamy Księstwo Monaco. Do Genui wjechaliśmy w deszczu. Nocleg w hotelu, przestało padać, a my możemy spokojnie zwiedzać miasto odkrywcy Ameryki Krzysztofa Kolumba. Około południa zwiedzamy duże oceanarium, jemy obiad, a potem pakujemy się do autokaru i wracamy do Polski. Kilka dni później Genua została zalana przez trzy rzeki, które płyną przez miasto. Ogromne szkody, zginęli ludzie. To była nasza najdłuższa podróż w ostatnich latach. Przejechaliśmy prawie 9 tysięcy kilometrów jadąc przez Czechy, Niemcy, Francję, Hiszpanię, Portugalię, Brytyjski Gibraltar, Włochy i do Polski. W tym miejscu pragnę gorąco podziękować Panu Józefowi Nowrotkowi za zorganizowanie tej wspaniałej pielgrzymki. Gratuluję umiejętności organizacyjnych i dziękuję serdecznie za tę pielgrzymkę. Bóg Zapłać !

                                                           ks. Benedykt Fojcik

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »